Wielkie Święto Rodziny

Wczoraj mogliśmy uczestniczyć w zorganizowanym przez przedszkole Amelki Święcie Rodziny :) Było to nasze drugie takie święto. Emocji było co nie miara, moc wzruszeń, zabawa, tańce i konkursy … no i oczywiście część artystyczna zorganizowana przez nasze starszaki :) Lubię takie święta :)

Tata jest potrzebny, żeby przybić gwóźdź,
Tata jest potrzebny, by na spacer pójść.
Tata jest potrzebny, by przytulić mnie
i bajkę opowiedzieć, gdy oczy klei sen.

Bo tata, tata, tata,
potrzebny bardzo jest
gdy kiedyś spotkam lwa,
to on uratuje mnie.

Tata jest potrzebny, aby w piłkę grać,
tata jest potrzebny, by lizaka dać.
Tata jest potrzebny, a ja kocham go
i czuję się bezpiecznie, gdy obok idzie on

IMG_1422 IMG_1430 Usiądź mamo przy mnie blisko
i posłuchaj tych słów.
Ty z pewnością wiesz to wszystko,
jednak powiem ci znów.

IMG_1410 IMG_1404 Kocham cię, ti amo, je t’aime
i nie pytaj mnie dlaczego tak jest.
Ty jesteś mą mamą, wspaniałą, kochaną,
jedyną na zawsze i kochasz mnie też.

anetaSłowa obu piosenek chodzą za mną od wczoraj. Jak nie wiele potrzeba by na sercu zrobiło się ciepło :) Lubie być Mamą :)

IMG_1444 IMG_1419 IMG_1426Były też kiełbaski i mały słodki poczęstunek :) Jednym słowem mogę z całą stanowczością powiedzieć, że Święto Rodziny było baaardzo udane :) I tak w ogóle fajnie jest móc tworzyć rodzinę :)

PS. Wczoraj przybyły nasze meble kuchenne, dlatego dzisiaj od rana praca wre. Mycie, układanie, ustawianie :) Jesteśmy bliżej remontowej mety :)

Gotowość szkolna i bal przedszkolaków

Pogoda za oknem się wyraźnie popsuła … zamiast upałów mamy deszcz i nie przyjemny chłód … Ale w sumie się cieszę, bo niespodziewana upalna pogoda źle wpływała na nasze samopoczucie :) ….

Przez remont i rozgardiasz z nim związany mam zaległości we wszystkim … ale nie narzekam, żeby nie było :) Pomalutku, powolutku :) wszystko się poukłada :) Z pewnością nic nie będzie już takie jak było, ale z pewnością będzie piękniej :) będzie lepiej, będzie inaczej :) Ale o tym już niebawem :)

A dzisiaj … cóż :) zaczynamy :)

13 maja byłam na zebraniu w przedszkolu, które dotyczyć miało końcowej oceny gotowości szkolnej naszych pociech …. Wyniki bardzo różnią się od tych cząstkowych …. dzieci wykonały olbrzymi postęp … Nasza córka również :) Co prawda nie jest to siedmiomilowy krok, ale jest widoczny. A matka jest dumna, a jakże :)

Panie na tym zebraniu wręczyły też opinię na temat naszych dzieci. I tu zaczął się oczywiście dylemat Matki Polki :) Bowiem, z tego co dostrzegły Panie, naszemu dziecku brakuje poświęcanej uwagi … stwierdzenie to zbiło mnie z nóg. Przecież mamy tylko jedno dziecko, obecnie siedzę w domu i staramy się dziecku dać wszystko co najważniejsze, czyli w tym nasz czas i uwagę. Staramy się chwalić częściej niż karcić, wspólnie wykonujemy prace domowe, organizujemy różnego rodzaju atrakcje …. ale coś jest nie tak …. skoro Panie tak twierdzą … Wg ich oceny dziecko domaga się chwalenia, zauważenia, ma silną potrzebę pomagania młodszym i słabszym, zdarza się jej pouczać innych … Poza tym jest samodzielna i „ogarnięta”. Co prawda nie do końca zgadzam się z tą pinią … Ale może faktycznie jest coś czego nie zauważam, może popełniam jakiś błąd wychowawczy …. nie wiem ….

Następnym punktem zebrania była próba ogarnięcia tematu balu na zakończenie przedszkola. I tu był czas, kiedy Matka o mały włos z krzesła nie spadła. Nasze przedszkole jest bardzo maleńkie, ale dzięki temu tworzy atmosferę domową, ciepłą i przytulną, a przede wszystkim a’la rodzinną :) Są oczywiście i  minusy z tym związane … między innymi brak miejsca. Dlatego należało wybrać miejsce, gdzie takowe zakończenie roku można by zorganizować. Zaczęły padać różne propozycje, ale kiedy jedna z mam zaproponowała salę w hotelu o najwyższym standardzie w naszym mieście, zrobiło mi się gorąco …. Przez chwilę zwątpiłam czy oby na pewno planujemy uroczystość na zakończenie edukacji przedszkolnej czy może organizujemy studniówkę …. Na szczęście były mamy, które twardo stąpają po ziemi i nie zamierzają tracić głowy. Były też propozycje zamówienie orkiestry…. itp itd. … Wg mnie szalone pomysły. Ale może teraz tak jest, może wszystko się zmienia, wszystko idzie z postępem … to może i na takowy bal trzeba zamawiać extra salę, najlepszy zespół muzyczny, umawiać dzieci na wizyty u krawcowej i fryzjera …. no i oczywiście samemu zaopatrzyć się w extra kiecę i mężowi przygotować najlepszy garnitur :) No Matko trzymaj się za portfel :)

Ciśnienie Matce Polce skoczyło również, gdy zaczęły padać propozycje prezentów dla nauczycieli, a między innymi były to wykup karnetów na zabiegi kosmetyczne, za sponsorowanie zabiegów w SPA, zakup biżuterii ….. a gdzie kurcze te czasy, gdzie kupowało się kwiatki i czekoladki …? ups … Matka chyba w tyle ze wszystkim pozostała ,…. a to dopiero początek naszej przygody edukacyjnej ….

A poniżej krótka fotorelacja z zajęć w przedszkolu. Zdjęcia pochodzą ze szkolnej strony internetowej naszego przedszkola.

amelka 1 amelka amelka3 amelka4 amelka5 amelka6 amelka33

Spóźniony majowy wpis

Tego jeszcze nie było … dwa wpisy jednego dnia … :) ale trzeba zaległości nadrobić :)

Wielkie Otwarcie Sezonu odbyło się 2 maja w Giżycku. Symbolicznie otwarto zabytkowy most obrotowy dla wodniaków, a kanałem przepłynęła kawalkada jachtów oraz statków pasażerskich. Odbył się konkurs na najlepiej przebraną załogę i udekorowaną łódź.

Nie mogło oczywiście nas zabraknąć :) I fotorelacja poniżej …

1 2 3 4 5 6 7 8 55 mazury

Błękit jeziora dokoła,
A tam w oddali gdzieś las.
Słońce i przestrzeń nas woła,
Tutaj więc spędź wolny czas.

Czas nadrobić zdjęciowe zaległości :)

Nie mam ostatnio na nic czasu, ani czasu ani motywacji … leniuch jakiś jestem :)

Dzisiaj dlatego postanowiłam nadrobić zaległości na blogu i zaczynam od fotorelacji z pola bitwy he he :) remontowego pola :)

amelki pokójjjjj amelki pokójjj Amelki pokój24 kwietnia pokój Amelki nabrał wybranego przez nią  koloru „kwiat rozmarynu” Oczywiście wszystkie prace remontowe wykonywane są wspólnie :)

przedpokój 1 przedpokójjDzień wcześniej tj. 23 kwietnia dokonywane są ostatnie szlify podłogi w przedpokoju … pojawiają się fugi i jak widać kolega Michał pomaga w wygładzaniu ściany :) Wspólna praca łączy :)

pokój podłoga25 kwietnia podłoga w pokoju się pojawia i w końcu wszystko nabiera pożądanego wyglądu

łazienka fugi27 kwietnia łazienka jest zafugowana … powiem nie skromnie: moje dzieło :) żeby nie było, że nic nie robiłam :)

pokój pokój malowanie pokój malowanie 1 pokój 12 malowanie sciany pokojDzień wcześniej przed ułożeniem paneli w pokoju (24 kwietnia) odbyło się wielkie artystyczne malowanie pokoju, które ostatecznego wyglądu nabrało 17 maja i tak już pozostanie :) bez poprawek ulepszania… itp . tak ma być i koniec kropka :)

wrzucanie listu przedpokój szafa szafa przedpokój1 szafa przedpokój przedpokój przedpokój szafa2 przedpokój szafa przedpkój szafa drzwiczki szafa drzwiczki przedpokój drzwi do szafyOd 25 kwietnia zaczęła powstawać szafa w przedpokoju …. zrobiona własnoręcznie naszymi wspólnymi siłami …

drzwiNo i pojawiły się w końcu (3 maja) solidne drzwi wejściowe :)

amelka pokojW ciągu jednego dnia (11 maja) powstała szafa u Amelki w pokoju …. która dzisiaj jest całkowicie ukończona, rzeczy poukładane, naklejki naklejone … tylko zdjęcia brak … ale coś na zakończenie prac także należy pozostawić ….

praca w nocyBywało ciężko …. prace trwały do późnych godzin nocnych …. Amelka na podłodze w oczekiwaniu na powrót do dawnego mieszkania, poległa o 24:00 …

amelka11A po zakończeniu pracy należy się posilić … ulubiona pizza lido :)

Remont nie jest jeszcze w pełni zakończony … ale już już … w sobotę (24 MAJA) mąż pomalował futryny i takim sposobem uważam przedpokój za całkowicie ukończony :) ściany pomalowane, wieszak wisi, szafa i mała szafka stoją ….

Od wczoraj intensywnie wykańczana jest łazienka, mam nadzieję, że dzisiaj pojawi się umywalka i zostanie ostatecznie zamontowany prysznic ….

Amelki pokój jest w pełni gotowy, pozostaje jedynie uprzątnąć wszechobecne kartony i worki … Ale już od dawna zawieszona jest firanka i stoją kwiaty … czyli jest już pięknie :) Amelka z małym oporem, ale śpi w swoim królestwie … a ja w końcu odzyskałam męża :)

Nasz pokój, który jest zarazem pokojem dziennym nabierze wyglądu dopiero wówczas, gdy w kuchni pojawią się meble … będziemy mogli ustawić telewizor i stół i …. no właśnie :)

W kuchni meble pojawić się mają w tym tygodniu … :) Stolarz obiecał wyrobić się z ich realizacją jak najszybciej … ale znam życie… różnie może być :)

Jednym słowem mówiąc : WIDAĆ KONIEC … WIDAĆ NASZE ZWYCIĘSTWO :)

Baba z wozu koniom lżej ….

Oj dzieje się w Rodzinkowie, Matka wielu rzeczy i spraw nie jest w stanie ogarnąć. Mówi się „Baba z wozu, koniom lżej” ale cóż zrobić, kiedy jeden problem uda się pokonać, a za nim od razu czai się kolejny …. Fatum jakieś czy co ???

Remont ciągle w trakcie, czasem wydaje mi się, że jego koniec zamiast bliższy staje się z każdym dniem jakoś bardziej odległy … zmęczeni, bywa, że i nerwowi, niecierpliwi, rozdrażnieni,  coś się „załata”, to znowu coś innego się „urodzi” ….

Jestem już tym zmęczona … mam dość …

Na domiar złego, Amelka w piątek wróciła z przedszkola z jakąś grypą żołądkową … oczywiście wymioty, biegunka, gorączka …. dziecko od kilku dni prawie nic nie je … a od niedzielnego popołudnia doszło jeszcze zapalenie pęcherza …. także z samego rana będę usiłowała dostać się do lekarza … już widzę te tłumy czekające pod gabinetem lekarskim i godziny stracone na czekaniu w przychodni pełnej cierpiących pacjentów  ….

Ale nie jest, aż tak źle, by nie móc znaleźć nic pozytywnego … mamy maj, kwitną bzy, których woń działa na mnie kojąco :) Co prawda pogoda się popsuła, ale wiadomo deszcz też jest potrzebny.

 Muszę się również pochwalić, że stałam się szczęśliwą posiadaczką dwóch szaf, które własnoręcznie wykonał i zaprojektował mój wszechstronnie uzdolniony i niezastąpiony małżonek :) Łazienka również nabrała wyglądu … ale żeby za różowo nie było, to pojawił się problem z pralką, więc z całkowitym wykończeniem należy poczekać … brodzik okazał się nie właściwym rozwiązaniem w niewłaściwym miejscu …. :( Ale damy radę … coś wymyślimy :)

Amelki pokój mam nadzieję, że dzisiaj nabierze jakiegoś ogarnięcia i wyglądu … oby tylko zdrowie i siły dopisały …

Tymczasem spać nie mogę :( za oknem zaczyna świtać … niebo pochmurne …. słychać tylko szmery jeżdżących aut i spokojne oddechy domowników …

Czwarta nad ranem może sen przyjdzie …. ? może ….