Ręce pełne roboty

12 sierpnia sprzedaliśmy nasze mieszkanie. Mieszkanie, które było dziełem naszych rąk. :) Małe, ciasne ale własne … łza kręciła się w oku na myśl, że już nas tam nie będzie. … Nasze pierwsze mieszkanie, nasze życie po raz pierwszy we czwórkę … no ale nie ma co załamywać rąk …. przed nami nowa droga …

Praca nad udoskonalaniem naszego domku w pełni. W sumie jeszcze nie naszego, ponieważ akt notarialny nie podpisany … wspólnymi siłami próbujemy coś zrobić. Czasem rąk do pracy brakuje, ale pomimo jakiś chwilowych zawahań i zwątpień, idziemy do przodu .

Dzieci zdrowe, czasem marudne, czasem kapryśne, ale dają radę. Za chwilę Amelia do szkoły, ciekawa jestem jak to wszystko uda nam się ogarnąć ….

Zmiany …. zmiany ….. i jeszcze raz zmiany

Sezon wakacyjny w pełni, cały miesiąc minął jak z bicza trzasł. A My podjęliśmy życiową decyzję :) mianowicie zakupiliśmy domek … nasz mały wymarzony domek na wsi :) Od ponad tygodnia trwają prace „na polu boju” :) Idziemy do przodu, nieraz zrezygnowani, pełni obaw i czasem nawet zwątpienia w słuszność podjętej decyzji :) Ale jest siła i moc …. a najwazniejsze chyba w tym wszystkim, że idziemy w kierunku realizacji marzeń. Czasem trzeba w życiu podjąć ryzykowną decyzję, by znaleźć spełnienie.

Jestem szczęśliwa, na prawdę :) cieszę się z każdego postępu prac. Jestem dumna z Pana Męża, że tak ciężko dla nas pracuje, znosi nasze kaprysy i podąsywania :)

Gorzej może znoszą to nasze dzieciaczki, ponieważ zostały pozbawione wakacji, codziennie muszą wstawać przed 7:00 …. Ale mam nadzieję, że wszystko zostanie im wynagrodzone :)

Zmiany Zmiany, zmiany …Dodatkowo  Amelka zmienia szkołę, całe otoczenie. Dzielna jest, doskonale wiem, że sobie poradzi.

Chyba idzie ku lepszemu :)