J jak Jedwab ….

12Z moim mężem doczekaliśmy kolejnych godów, tym razem jedwabnych :)

Ten rok był dla nas próbą … wielką, bywało że ciężką, trudną, bolesną …. takie życie. Nie może być ciągle różowo, kolorowo i tylko z górki :) Wiele zmian, nowych sytuacji – ale rzec chyba mogę z całą odpowiedzialnością, że nie jest źle …..

Mogliśmy poznać siebie w różnych nowych sytuacjach, coraz lepiej i chyba łatwiej jest nam się dogadać … czasem ustąpić a czasem usilnie postawić na swoim :)

Mamy fajne dzieciaki … mamy nasz domek, kota :)

Życzę sobie kolejnych godów, kolejnych lat wspólnych … kolejnych doświadczeń, które mogłyby nas bardziej połączyć niż oddzielić … Mężowi dziękuję za cierpliwość, zaangażowanie w dążeniu do realizacji naszych marzeń …. za to, że jest mimo wszystko :)

Teraz marzy mi się trochę czasu tylko we dwoje :) czasu na nabranie wiatru w żagle by móc w pełni sił wyruszyć na kolejną wyprawę :)

Pierwszy dzień świąt dobiega końca …. mogliśmy świętować po raz pierwszy w naszym domku, nasza pierwsza „prawdziwa” choinka :) Córka sama wybrała w leśniczówce najpiękniejsze drzewko :) sami przywieźliśmy do domku i sami ją ubraliśmy NASZA :)

Marzyła nam się również taka duża rodzinna wigilia … ale nie udało się … nie w tym roku – no ale może w następnym :) marzymy ……

15731111_1221418551283682_1657521169_n 15749848_1221418054617065_1093105794_nMikołaj też był :) a to już chaos po rozpakowaniu podarków

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.