Piątek trzynastego :)

Biało, baardzo biało. Święta były bez śniegu za to teraz mega zima :) Trochę mroziło, napadało puchu teraz dodatkowo wieje ;) Wspomnienia wracają – dzieciństwo gdzie w listopadzie jak napadało to leżało tak aż do wiosny. Gdzie człowiek brodził godzinami w śniegu, by dostać się ze szkoły do domu.

Aj, ja tam nie wierzę w przesądy typu czarny kot, piątek trzynastego itp.

Aczkolwiek chyba zacząć czas :) żarcik oczywiście :) Aj wszystko za duża  sprawą wczorajszej sytuacji … malowałam ścianę dookoła okna, az tu nagle jakiś zawrót głowy i zamiast na stołeczku to leżę na podłodze pod oknem. Upadek niby nie groźny i z niezbyt dużej wysokości jednakże jakoś bardzo odczuwalny :) Obolała ręka, biodro, ramię nawet palce .. ale żyję :) to najważniejsze

W pracy siedzę, nawet na chwilkę oczu zamknąć nie idzie, bo dyskomfort dość znaczy. Po powrocie do domu czeka mnie nawał roboty, bo ksiądz z wizytą kolędową ma być. W domu rozgardiasz remontowy – ale co ja mam zrobić – w takich warunkach jesteśmy na co dzień, nic nie poradzę. Zęby trzeba zacisnąć i jeszcze chwilę przetrwać …

Pochwalę się, że nasz domek zyskał już na gotowo garderobę oraz sypialnię. Łazienka „się robi”, meble do kuchni zamówione. Tapeta zakupiona wystarczy położyć :) Ale jeszcze przecieranie ścian, wygładzenie w kuchni i tez przetarcie , cały przedpokój no i góra nie robiona.

Dzieci na szczęście jakoś w miarę znoście trwają w tej całej sytuacji. Amelka może jedynie bardziej  tęskni już za posiadaniem własnego miejsca … Wiktorek łobuzuje, ale na pewno też ucieszyłby się z możliwości zabawy swoimi zabawkami, które od wakacji leżakują w kartonach.

Najbardziej chyba mąż tęskni za chwilą odpoczynku, takiego relaksu, możności nie robienia niczego … bez potrzeby bycia na ciągłych obrotach od rano do późnych godzin nocnych.

Podziwiam Go bardzoooo , może tego nie odczuwa, chociaż staram się mu to przypominać :) Dziękuje za tę siłę, którą w sobie ma, za to wszystko co robi, za to że wspólnie tworzymy DOM – nie ściany, sufity, podłogi TYLKO DOM :) z osobami, uczuciami, radościami i smutkami, z problemami i wszystkim innym co daje nam siłę by być i żyć i trwać :)

„Na tym chyba właśnie polega miłość – że widzę, jaki jest popaprany, ale i tak go kocham, bo wiem, że i ja jestem tak samo popaprana, a może nawet bardziej”.

2

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.