Sielsko – anielsko …. czy oby na pewno ?

W Rodzinkowie nie zawsze jest miło, ładnie i przytulnie. Bywają kłótnie, emocje nie zawsze pozytywne, rzucanie przykrymi stwierdzeniami, tupnięcie nogą, trzaśnięcie drzwiami … tak jest. Bywają nieporozumienia, gorsze dni, złe emocje.

Zdarza się każdemu … a to mały jest marudny, a to Amelce coś się nie ułoży po jej myśli … czasem mąż nie dośpi, żona wstanie lewą nogą … o konflikt i sprzeczkę na prawdę w cale nie jest trudno … Sztuką jest jednak znalezienie jakiegoś takiego zwanego złotego środka, który pozwoliłby na rozwiązanie problemu. Nie zawsze jest to łatwe, ale zawsze trzeba podjąć jakieś kroki zmierzające do poprawy sytuacji.

Nikt nie mówił, że życie we dwoje jest łatwe. A już na pewno życie w czwórkę jest o wiele bardziej skomplikowane :)

A remont u nas trwa nadal :) chyba już tak u nas będzie, że remont będzie naszym nierozłącznym elementem życia :) Ale mam :) Mam już zrobioną kuchnię, spiżarnię… garderobę i sypialnię no i salon :) co prawda nigdzie nie jest ostatecznie wykończone żadne pomieszczenie ale jestem zadowolona :) W salonie brakuje schodów…. ale to koszt jak na razie nieosiągalny W przedpokoju pojawiły się płytki na podłodze Wszystko coraz lepiej wygląda i nabiera kształtu :)

Lada dzień wkroczymy na górę Małymi kroczkami idziemy do przodu …

ale żeby nie było

czasem zwyczajnie anielsko nie jest :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.